Głównej zawartości

Pod hasłem „Zdrowe dziecko- zdrowy dorosły człowiek” odbywała się konferencja w Stargardzkim Centrum Kultury,  zorganizowana staraniem Stowarzyszenia Edukacja Zdrowie Aktywność. Jej współorganizatorem była również Powiatowa Stacja Sanitarno Epidemiologiczna w Stargardzie.  Specjaliści w zakresie edukacji zdrowotnej i profilaktyki rozmawiali o zagrożeniach współczesnymi chorobami cywilizacyjnymi, jakie dotykają w coraz większym stopniu młodzież i dzieci.  Patronat nad Konferencją objął Prezydent Stargardu Rafał Zając wspólnie ze Starostą Stargardzkim, Iwoną Wiśniewską.


Przesłanie piątkowego spotkania specjalistów w SCK jest dość niepokojące: coraz częściej nasze najmłodsze dzieci zapadają na choroby, typowe do tej pory dla osób dorosłych. W niechlubnym rankingu prym wiedzie cukrzyca typu drugiego, która wynika wprost z otyłości. Dołącza do niej nadciśnienie. Stąd  rosnące znaczenie prawidłowej diety- już od najwcześniejszych lat, decydujących o rozwoju dziecka. Obok ułożonej właściwie piramidy żywieniowej, duże znaczenie przykładano również do wykształcenia odpowiednich nawyków, które gwarantują zachowanie zdrowia i kondycji już w dorosłym wieku.
Konferencję w małej Sali SCK zdominował właśnie temat chorób wieku rozwojowego, ze szczególnym uwzględnieniem cukrzycy typu 1 i 2, otyłości oraz innych chorób metabolicznych u dzieci. Sporo miejsca poświęcono też nowym technologiom w leczeniu cukrzycy. A także roli wysiłku fizycznego w życiu dziecka. Uczestnicy konferencji poszukiwali również odpowiedzi na pytanie o zasadność lub konieczność szczepień w cukrzycy.
Odpowiednio dobrana dieta i aktywność fizyczna stanowią klucz do prawidłowego rozwoju- o tym przekonani są wszyscy, nie tylko przy okazji konferencji Stowarzyszenia Edukacja Zdrowie Aktywność. Problem stanowi walka ze złymi nawykami już od najwcześniejszych lat. A te są znane: przesiadywanie przed komputerem, najlepiej z chipsami, batonikiem i kalorycznym  zestawem  najbliższej sieci (plus frytki). Całość podlana obficie napojem gazowanym, z ładunkiem kalorii przekraczającym objętość jednej cukierniczki.
Spośród tzw. złych słodyczy, przez różne przypadki odmieniano wafelki z tłuszczem palmowym i syropem fruktozowo- glukozowym. A wystarczy, nie rezygnując z przyjemności, sprawić sobie owsiane ciastka, oblane czekoladą- przekonywali organizatorzy konferencji.
Na każdym kroku odwoływano się przy tym do roli rodziny, której zadaniem jest- oprócz prawidłowej edukacji oraz dbałości o żywieniową piramidę dzieci- także wyrabianie odpowiednich nawyków na co dzień. I świadomość, że droga na skróty i folgowanie złym przyzwyczajeniom mają fatalne skutki. Co gorsza, dają  one znać o sobie dużo wcześniej niż w dorosłym, lub starszym wieku.